I Mistrzostwa Polski Klubów Żeglarskich- relacja.

21 września 2012 wybraliśmy się na I Mistrzostwa Polski klubów żeglarskich do Pucka w składzie:

 Mateusz (Matełko) Szczepaniak – sternik,

Piotr (Kefir) Śmietański – załoga,

Maciej (Heciol) Hetke – załoga.

 
Regaty te odbywały się na akwenie Zatoki Puckiej, natomiast bazą noclegową regat był Harcerski Ośrodek Morski w Pucku. Na miejscu zjawiliśmy się około godziny 14:00 w piątek. Po obiedzie i zakwaterowaniu postanowiliśmy zapoznać się z jachtami typu „Puck”, na których nazajutrz miały odbyć się regaty.

Po wyjściu z plaży na „małe morze” przy wietrze 1-2oB potrenowaliśmy zwroty oraz pływanie z wiatrem na tym jachcie i już mniej więcej wiedzieliśmy, co nas czeka nazajutrz. Po koło 3 godzinach pływania wróciliśmy do Pucka , gdzie po kolacji udaliśmy się na małe zakupy i zwiedzanie tej nadmorskiej mieściny.
Następnego dnia, w sobotę, o 9:30 nastąpiło losowanie łodzi na regaty. Nam Los-Zuza wybrała 3. Podczas szykowania naszego „Pucka” okazało się, że fok, który otrzymaliśmy był w bardzo złym stanie, dlatego bardzo ucieszyliśmy się, kiedy udało nam się go wymienić na mniej zużytego.

O 10:30 nastąpiło uroczyste otwarcie regat przez wiceprezesa PZŻ, po czym odbyła się odprawa sterników, na której dowiedzieliśmy się, że trasa regat będzie po śledziu i że 2 kółka to 1 bieg. Przy wietrze 2oB o 11:30 został puszczony bieg, w którym, po wyrównanej walce, załoga Energetyka zajęła 4 miejsce.
O 12:15 ruszył drugi bieg, w którym dopatrzyliśmy się małych nieprawidłowości. Łódka płynąca przed nami na 3 pozycji (nr 4) dotknęła ostatniej boi i nie wykonała kary, my ostatecznie przypłynęliśmy na 4 pozycji. Po zgłoszeniu „sędzinie głównej”, by boje były lepiej pilnowane, w następnych biegach zaczęła krążyć motorówka by „pilnować” załóg.
Około 13:00 ruszył 3 bieg, w którym po falstarcie jednej z łodzi zajęliśmy 3 miejsce.
Około 13:30 został puszczony 4 bieg, w którym doszło do wymuszenia na nas pierwszeństwa przez dwie łódki płynące lewym halsem. My płynęliśmy prawym halsem na 2 pozycji i podczas ratowania się przed wpłynięciem w burtę łodzi nr 37, uderzyliśmy w rufę łódki nr 26, która płynęła równolegle do tamtej, również wymuszając pierwszeństwo. Spadliśmy na 5 pozycję, ostatecznie bieg skończyliśmy na 4 pozycji i powiadomiliśmy „sędzinę główną” o proteście.
Około 14:15 puszczony został 5 bieg, w którym przypłynęliśmy na 4 pozycji, na mecie o włos wyprzedzając łódkę z nr 5. O 15:00 rozegrany został ostatni 6 wyścig, w którym, przy słabnącym wietrze, przypłynęliśmy na 5 pozycji.

Po spłynięciu do brzegu okazało się, iż zgłoszenie protestu kosztuje 200zł. Po szybkim zorganizowaniu tej kwoty przez kierownika drużyny okazało się, że spóźniliśmy się na czas zgłaszania protestów. Mimo, iż sędziowie wiedzieli o tym, że chcemy zgłosić protest i mamy pieniądze nie pozwolono nam na to. Ostatecznie regaty skończyliśmy na 4 miejscu, a przed nami były 3 okoliczne kluby żeglarskie. O 16:30 nastąpiło uroczyste zakończenie, na którym wiceprezes PZŻ wręczył wszystkim klubom „dyplomy”, pierwszym 3 załogom puchary, a nagrody zapewnił, że przyślą pocztą. My po zakończeniu udaliśmy się na obiadokolację. W niedzielę koło południa udaliśmy się w podróż powrotną do Konina.

1 thought on “I Mistrzostwa Polski Klubów Żeglarskich- relacja.”

  1. Szkoda – ale nauka na przyszłość – wymagania odnośnie protestów są opisane w punkcie 61 Przepisów Regatowych Żeglarstwa i nie ma tam słowa o pobieraniu opłaty protestowej.

    Z podręcznika dla sędziów:
    „The receiving officer must never reject any protest or request for redress,
    whatever form it takes, and whether or not it is received outside the time
    limit. It is for the jury to decide whether or not a protest or request is valid,
    after addressing the various validity requirements.”

    czyli nie można NIGDY odrzucić protestu bez rozpatrywania przez komisję, nawet gdy został złożony poza czasem protestowym

    a także:
    „If the protest is late, rule 61.3 requires the jury to decide whether there is
    an acceptable reason for it being outside the time limit. When there is a
    good reason, the jury must extend the time limit and record its action.”

    czyli w przypdaku uzasdnionej limit czasu musi zostać przedłużony.

    Czy macie pisemną decyzję komisji sędziowskiej?

    Jeśli nie, to jej zażądajcie – gdy dostaniecie to jest 15 dni na odwołanie do kolegium sędziów.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.