XIX Zimowe Regaty Barbórkowe-relacja.

barbórkaRegaty Barbórkowe na naszych jeziorach stały się nieodzownym elementem sezonu żeglarskiego.  Dają one możliwość sprawdzenia swoich umiejętności w innych warunkach (teoretycznie bardziej wymagających), z udziałem sporej konkurencji – w tym roku startowało 51 załóg z całej Polski, ale najliczniej reprezentowanym klubem był KŻ Energetyk…

 

Warunki do żeglowania były całkiem dobre. Przeważnie potrzebne są:

a)     chęci

b)     wiatr

c)     żaglówka

 

Brak podpunktu b) wcale nie przekreśla regat, wręcz przeciwnie – przyprawia nas o dodatkowy dreszczyk emocji. Na przykład,  kiedy usilnie próbujemy pozostawić rywali w tyle, starając się pokazać im rufę naszego statku, a oni, nie doceniając takiego widoku, próbują nas wyprzedzić. Przykra sytuacja, zwłaszcza, że obie jednostki poruszają się w gęstej mgle z zawrotną prędkością „1 śledzia” na godzinę, a sternicy zastanawiają się czy aby na pewno trafią na boję zwrotną.

Wiatr pojawiał się w przerwach między flautami, niekiedy poprawiając humor sterników prywatnym powiewem w żagle, uprzykrzając życie pozostałym . Pewnie Neptun pogniewał się na organizatorów za  brak zaproszenia na „Złotą Szeklę” i złośliwie  zawiązał worek z wiatrami, a w zamian zrzucił chmury z nieba na ziemię.

Start przypadł na godzinę 11, trasa składała się z trójkąta i śledzia.

Bieg pierwszy:

  • widoczność: do 30 m – zerowa
  • ruch przed startem: duży
  • ruch po starcie: trochę  mniejszy
  • siła wiatru: 0 – 10B

Bieg drugi:

  • widoczność: lepsza 50 – 60 m
  • ruch: jw.
  • siła wiatru: 0 – 10B
  • dodatkowo: mżawka na poprawienie humoru.

Bieg trzeci

  • brak biegu trzeciego

Rozegrane były  dwa biegi, na trzeci nie starczyło czasu. Po zjedzeniu posiłku na ośrodku „Glaspo” można było wyciągnąć łódki z wody przy pomocy dźwigu na przystani  „Górników”. Nasze jednostki szybko wróciły do Gosławic, gdzie załogi pomagając sobie nawzajem roztaklowały je i pochowały w hangarach.

 

Po ciężkiej pracy przyszedł czas na relaks w ogrzewanym namiocie AS PAK, gdzie ugoszczono załogi pysznym obiadem dla ciała oraz koncertem szantowym dla ducha. Po pokrzepieniu nastąpiła uroczystość wręczenia nagród .

 

Omega sport:
III miejsce na podium zajęła załoga startująca w składzie:

 

  • sternik – Mateusz Szczepaniak
  • załogant – Maciej Hetke
  • załogant – Piotr Śmietański

 

W klasie Omega standard nasza ekipa w składzie:

  • sternik: Renata Balcerczak
  • załogant: Albert Smucerowicz
  • załogant: Magdalena Tomczyk

zajęła 8 miejsce. Była to pierwsza załoga naszych jezior, która przecięła linię mety, pokonując załogę  ze Ślesina i dwie załogi z Mikorzyna.

 

Klasa T2:

  •  Na  „Alkonie” startował Andrzej Suplicki jako sternik, z dzielnymi załogantami : Krzysztofem Michalskim i Marcinem Michalskim, zajmując tym samym zaszczytne 14 miejsce.
  • Na „APJI” płynął Przemysław Piechowiak z Piotrem Nowakiem, Szymonem Pawlickim i Lidią Balcerczak – 7 miejsce.

 

Klasa T3:

5 miejsce zajęła załoga „Catharine” w składzie Piotr Budner, Sławomir Kucal, Krzysztof Geraga i Jerzy Szkudlarek.

 

Regaty Barbórkowe zyskują popularność w całej Polsce. Wraz z powiększającą się liczbą uczestników poprzeczka ustawiana jest coraz wyżej. Daje nam to możliwość szlifowania umiejętności szybkiego podejmowania decyzji, obmyślania sensownej strategii, ścigania się z rasowymi maszynami regatowymi i pozowania do grupowego zdjęcia.  23 listopada można było  poczuć prawdziwie żeglarską atmosferę na tych ostatnich regatach w roku…

 

Relację przygotowała Renatka-sterniczka jachtu KN-289.

1 thought on “XIX Zimowe Regaty Barbórkowe-relacja.”

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.